środa, 19 marca 2014
Autostop w Polsce!
Prawie 1,5 miliona pobranych aplikacji, 5 lat doświadczenia na rynku i 200 mln przejechanych kilometrów każdego miesiąca. Dzięki tym atutom Yanosik wprowadza rozwiązanie, jakiego w Polsce jeszcze nie było – real-time ridesharing! Pomysł reaktywuje ideę autostopu i wprowadza ją w XXI wiek!
Na czym to polega?
Potencjał Yanosika postanowiono wykorzystać wprowadzając unikatowe na skalę Polski rozwiązanie – real-time ridesharing. To rodzaj znanego pod nazwą carpooling sposobu podróżowania. Z tą różnicą, że wykorzystuje najnowsze osiągnięcia technologiczne: nawigację GPS, smartphony i sieci społecznościowe.
W myśl tej idei na rynek wchodzi innowacyjne rozwiązanie – aplikacja Yanosik Autostop. Jej działanie opiera się na bezpośredniej interakcji z aplikacją Yanosik, która od lat z powodzeniem ostrzega kierowców przed radarami i zagrożeniami na drogach. Od teraz zaktualizowany Yanosik będzie informować dodatkowo o autostopowiczach, którzy zalogują się w Yanosiku Autostop.
– To zupełnie nowy produkt, którego w Polsce jeszcze nie było. Chcemy, aby użytkownicy czuli się bezpiecznie korzystając z naszych aplikacji. Dlatego, zanim opadną emocje związane z premierą czegoś tak unikatowego jak Yanosik Autostop, nasza ekipa autostopowa wyruszy w Polskę, aby przekonać innych, że autostop z Yanosikiem jest możliwy – mówi Adam Tychmanowicz, prezes Neptis S.A. i pomysłodawca aplikacji Yanosik i Yanosik Autostop.
Dla kogo autostop z Yanosikiem?
Nowa aplikacja to rozwiązanie, które może okazać się przydatne nie tylko autostopowiczom-podróżnikom, ale również osobom, które mają utrudniony dojazd do pracy lub studentom często podróżującym między domem rodzinnym a uczelnią. Transport publiczny zawodzi, a przy tym jest drogi, więc Yanosik Autostop to dla niego doskonała alternatywa. Darmowe przejazdy to, rzecz jasna, wynik uprzejmości kierowców, którzy korzystają z aplikacji Yanosik, ale także sposób, aby rozszerzyć ideę pomagania na drodze o nowy obszar. Do tej pory kierowcy pomagali sobie nawzajem zgłaszając poprzez aplikację Yanosik zagrożenia na drodze, kontrole drogowe itp. i dzięki temu unikali mandatów oraz omijali korki. Teraz mają okazję zrobić coś dobrego dla innych – zabrać autostopowicza. Poza tym, dla kierowców, którzy samotnie przemierzają setki kilometrów polskich dróg, towarzystwo rozmownego podróżnika będzie miłą odmianą. A gdy dodatkowo zaoferuje możliwość poprowadzenia samochodu, to czego chcieć więcej?
Siła tkwi w społeczności
Podróżowanie z Yanosikiem Autostop to również alternatywa dla osób, które zawsze chciały spróbować swoich sił w „stopowaniu”, ale miały obawy przed tą formą podróżowania. Dzięki aplikacji zyskują większą pewność, że kierowca, który ich zabierze, jest wiarygodny. Dodatkowo zmniejsza się czas oczekiwania na pojazd. – Naszą siłą jest ogromna społeczność użytkowników Yanosika, którzy łącznie pobrali aplikację już prawie 1,5 miliona razy i miesięcznie przemierzają do 200 mln kilometrów polskich dróg – chwali się Adam Tychmanowicz. Dzięki tak licznej społeczności kierowców, znacznie zwiększają się szanse autostopowiczów na to, by zostać zabranym we wspólną podróż.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Jak w przypadku wszystkich innowacyjnych rozwiązań, również Yanosik Autostop powstał w myśl zasady, że potrzeba jest matką wynalazku. – Sam kiedyś podróżowałem na stopa i wiem, ile cierpliwości trzeba mieć stojąc przy drodze. Z kolei jako kierowca zdaję sobie sprawę, że nie każdy autostopowicz to goniący za przygodą podróżnik. Yanosik Autostop powstał, aby podróże autostopowe były łatwe i bezpieczne zarówno dla autostopowiczów, jak i kierowców – mówi Tychmanowicz.
Obsługa nowej aplikacji jest bardzo prosta – dzięki możliwości logowania się do aplikacji przez Facebooka nie ma konieczności rejestracji, a dodatkowa opcja wprowadzenia numeru telefonu zwiększa bezpieczeństwo podróży autostopem. W obliczu zbliżającej się wiosny i długiego weekendu majowego, Yanosik Autostop będzie znakomitym towarzyszem podróży. Warto go wypróbować i przekonać się, że autostop też może wkroczyć w dobę nowoczesności.
Aplikacja jest dostępna do pobrania za darmo w sklepie Google Play dla każdego użytkownika urządzenia z systemem Android. W przyszłości ma być dostępna również dla innych systemów operacyjnych.
źródło: informacja prasowa, yanosik
czwartek, 20 lutego 2014
Aplikacje dla oszczędzającyh.
W ramach trwającej kampanii konta oszczędnościowego ING Bank Śląski przygotował dla internautów „Program 21 dni”. Aplikacja zawiera porady i praktyczne przykłady pomagające w wypracowaniu nawyku systematycznego oszczędzania. Osiągnięcie celu wspierają popularni blogerzy, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami dotyczącymi oszczędzania w różnych obszarach życia.
Celem programu jest pomoc w nauce oszczędzania. Popularna w internecie zasada mówi, że właśnie 21 dni wystarczy, by robiąc coś regularnie wykształcić w sobie dobry nawyk. Idea ta została przeniesiona na grunt oszczędzania. Zaproponowaliśmy internautom udział w interaktywnym treningu, który ma pomóc w wyrobieniu w sobie systematyczności w odkładaniu pieniędzy - powiedziała Barbara Pasterczyk, dyrektor Departamentu Komunikacji Marketingowej w ING Banku Śląskim.
Oszczędzanie to powtarzanie, dlatego udział w programie polega na codziennej nauce odkładania wirtualnych pieniędzy przez 21 dni. W systematycznym oszczędzaniu internautów wspierają Karinka i Jacek, bohaterowie spotów telewizyjnych banku. Poza szansą na wypracowanie nawyku oszczędzania, każdego dnia na uczestników zabawy czekają atrakcyjne nagrody np. w postaci kodów na e-booki. Po 21 dniach wszyscy, którzy systematycznie oszczędzali wirtualne pieniądze, otrzymają nagrodę gwarantowaną - kod VOD na 21 filmów. O tym, jakie tytuły znajdą się w tym filmowym pakiecie zdecydują sami internauci w drodze głosowania na profilu banku na portalu Facebook.
W czasie trwania zabawy poradami i wskazówkami dotyczącymi oszczędzania będą dzielić się popularni blogerzy i dziennikarze. Monika Mikowska z jestem.mobi podpowie, jak aplikacje mobilne pomagają oszczędzać nie tylko czas, ale przede wszystkim pieniądze. Maciej Gis z Autokult.pl doradzi, jak ekonomicznie jeździć samochodem, a Wojciech Boczoń z Bankier.pl przedstawi narzędzia ułatwiające zarządzanie domowym budżetem. Nowe technologie i rozwiązania pomagające w oszczędzaniu przedstawi Grzegorz Marczak z Antyweb.pl, a o podróżach, które nie zrujnują naszego budżetu, opowie Patryk Świątek z Paragonzpodróży.pl.
Jest to kolejny po platformie edukacyjnej Zafinansowani.pl projekt ING Banku Śląskiego skierowany do internautów, w którym nie tylko przekonujemy ich, że oszczędzania można się nauczyć, ale także dajemy konkretne rady i narzędzia, jak to zrobić.
źródło: informacja prasowa
Celem programu jest pomoc w nauce oszczędzania. Popularna w internecie zasada mówi, że właśnie 21 dni wystarczy, by robiąc coś regularnie wykształcić w sobie dobry nawyk. Idea ta została przeniesiona na grunt oszczędzania. Zaproponowaliśmy internautom udział w interaktywnym treningu, który ma pomóc w wyrobieniu w sobie systematyczności w odkładaniu pieniędzy - powiedziała Barbara Pasterczyk, dyrektor Departamentu Komunikacji Marketingowej w ING Banku Śląskim.
Oszczędzanie to powtarzanie, dlatego udział w programie polega na codziennej nauce odkładania wirtualnych pieniędzy przez 21 dni. W systematycznym oszczędzaniu internautów wspierają Karinka i Jacek, bohaterowie spotów telewizyjnych banku. Poza szansą na wypracowanie nawyku oszczędzania, każdego dnia na uczestników zabawy czekają atrakcyjne nagrody np. w postaci kodów na e-booki. Po 21 dniach wszyscy, którzy systematycznie oszczędzali wirtualne pieniądze, otrzymają nagrodę gwarantowaną - kod VOD na 21 filmów. O tym, jakie tytuły znajdą się w tym filmowym pakiecie zdecydują sami internauci w drodze głosowania na profilu banku na portalu Facebook.
W czasie trwania zabawy poradami i wskazówkami dotyczącymi oszczędzania będą dzielić się popularni blogerzy i dziennikarze. Monika Mikowska z jestem.mobi podpowie, jak aplikacje mobilne pomagają oszczędzać nie tylko czas, ale przede wszystkim pieniądze. Maciej Gis z Autokult.pl doradzi, jak ekonomicznie jeździć samochodem, a Wojciech Boczoń z Bankier.pl przedstawi narzędzia ułatwiające zarządzanie domowym budżetem. Nowe technologie i rozwiązania pomagające w oszczędzaniu przedstawi Grzegorz Marczak z Antyweb.pl, a o podróżach, które nie zrujnują naszego budżetu, opowie Patryk Świątek z Paragonzpodróży.pl.
Jest to kolejny po platformie edukacyjnej Zafinansowani.pl projekt ING Banku Śląskiego skierowany do internautów, w którym nie tylko przekonujemy ich, że oszczędzania można się nauczyć, ale także dajemy konkretne rady i narzędzia, jak to zrobić.
źródło: informacja prasowa
Aplikacja dbająca o zdrowie.
Według Narodowego Testu Zdrowia Polaków, statystyczny Polak często nie wie ile waży, rzadko mierzy ciśnienie i unika sprawdzania poziomu cholesterolu czy cukru we krwi. Na zachodzie natomiast szerzy się moda na mierzenie swojej aktywności sportowej, ale także snu, stresu, wagi czy diety. U nas popularność takich rozwiązań nabiera właśnie tempa.
Całe to śledzenie siebie dąży do zmiany nawyków i podejmowania bardziej świadomych kroków w kierunku poprawy zdrowia. Aplikacje takie jak polskie reconti łączą historię pomiarów z indywidualnymi planami żywieniowymi nadając wysiłkowi fizycznemu cechy zabawy, gry i rywalizacji.
- Do niedawna mieliśmy do dyspozycji jedynie papier i ołówek. Dziś, dzięki smartfonom, trackerom czy gadżetom prezentowanym niedawno np. na targach elektroniki w Las Vegas, możemy łatwiej walczyć o lepszą sylwetkę - mówi Wojciech Ganczarski, współtwórca reconti. - Teraz każdy może łatwiej mierzyć, więcej wiedzieć, lepiej działać i zdobywać kolejne cele w sporcie czy zdrowiu - dodaje Ganczarski.
Aplikacja zanalizuje za nas zebrane automatycznie dane i zasugeruje wnioski, plan żywieniowy i zależności wynikające z naszych aktywności. Wyniki badań wskazują, że tylko 30% naszych rodaków uprawia jakikolwiek sport. Wreszcie mamy większe szanse w nabraniu kondycji czy poprawieniu jakości naszego życia.
Pomysłodawcy reconti własne doswiadczenia z odchudzania i sukces jaki odniesli przełożyli na produkt, który dzisiaj pomoże innym. Zapisywanie wynków, codzienne dobre wybory i pomoc technologi, połączona z aktywnościa to sukces, do którego będą namawiać Polaków.
W zeszłym roku w Stanach Zjednoczonych aż 95 milionów osób skorzystało z możliwości mierzenia stanu zdrowia oraz zapisywania i analizy samopoczucia za pomocą telefonu komórkowego. 2013 rok możnaby uznać za przełomowy pod względem wprowadzenia nowych technologii do codziennego dbania o zdrowie i aktywności sportowych.
źródło: informacja prasowa
środa, 19 lutego 2014
Zapytaj lekarza o swoje zdrowie przez aplikację
Serwis abcZdrowie.pl na początku lutego br. wprowadził aplikację mobilną, za pośrednictwem której bezpłatnie, w łatwy i wygodny sposób można zadawać pytania lekarzom oraz specjalistom z wielu dziedzin medycyny, dietetyki i psychologii.
Aplikacja obecnie jest dostępna dla posiadaczy smartphonów z systemem Android oraziOS. Za jej pomocą każdy możne bezpłatnie zadać pytanie związane np. ze zdrowiem, profilaktyką lub zdrowym odżywianiem.
Na pytanie odpowiadają wyłącznie zweryfikowani przez abcZdrowie.pl specjaliści z okolicy, w której zostało zadane pytanie. Średni czas oczekiwania na odpowiedź od lekarza to ok. 20 godzin, aplikacja powiadomi automatycznie o jej nadejściu. Po zapoznaniu się z odpowiedzą, można odwiedzić profil lekarza i sprawdzić, gdzie przyjmuje oraz umówić się na wizytę w jego gabinecie. Wszystkie zadane przez nas pytania są dostępne w aplikacji. Dodatkowo, korzystając z wyszukiwarki, można sprawdzić, jak specjaliści odpowiadali na pytania innych użytkowników z tematyki, którą akurat jesteśmy zainteresowani.
Korzystanie z aplikacji jest całkowicie bezpłatne, nie ma limitów w ilości zadawanych pytań, można je zadawać o każdej porze - 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Dzięki aplikacji każdy z nas zyskuje dostęp do codziennej bezpłatnej, profesjonalnej i rzetelnej informacji medycznej, przekazanej przez lekarzy. To przede wszystkim pomocne, nowoczesne i unikalne rozwiązanie, które jest kolejnym krokiem usprawniającym naszą komunikację z lekarzem.
Aplikację można pobrać bezpośrednio z Apple Store i Google Play
źródło: informacja prasowa
czwartek, 6 lutego 2014
Słowniki Leksyka w App Store
Aplikacja znana dotąd z urządzeń na iOS i Android teraz także dla komputerów Apple
Trudno w dzisiejszym świecie nie korzystać ze słownika angielskiego. Jeździmy po świecie, oglądamy anglojęzyczne filmy, coraz częściej spotykamy obcokrajowców na polskich ulicach. Także w języku polskim znajdujemy coraz więcej anglizmów – wyrazów zapożyczonych z tego wszechobecnego już języka. Na rynku oferowanych jest więc mnóstwo słowników – papierowych, elektronicznych, internetowych. Są również translatory dokonujące automatycznego przekładu tekstu, z lepszym lub gorszym skutkiem. Czemu zatem warto zwrócić uwagę na nową pozycję na tym bardzo zatłoczonym rynku?
Opisywana aplikacja stanowi kontynuację bardzo popularnej serii słowników. Wydany w 2011 roku słownik iLeksyka dla iOS został pobrany… ponad 100 tys. razy. Jak wytłumaczyć tę niezwykłą popularność? Otóż wydawnictwo Leksyka od początku dbało przede wszystkim o fachowe opracowanie różnorodnej terminologii specjalistycznej. A zatem, w słownikach Leksyka znaleźć można słownictwo medyczne, prawnicze, ekonomiczne, wojskowe – wszystkie specjalności. Oczywiście, słownik obejmuje również hasła potoczne, czy nawet slangowe. W sumie ponad 600 tys. haseł głównych i ponad milion tłumaczeń. Hasła są też stale rozbudowywane o synonimy, antonimy, przykłady zastosowania, skróty itp.
Co ciekawe, polski App Store dotąd nie rozpieszczał użytkowników komputerów Apple pod względem zasobów słownikowych. Można nawet powiedzieć, że panowała tu trudno wytłumaczalna luka, bowiem brak było aplikacji ze słownikiem angielsko-polskim. Słowniki Leksyka są więc pierwszą pozycją tego typu w App Store, co zapewne jest jedną z przyczyn natychmiastowego zdobycia pierwszych dwóch miejsc w swojej kategorii, pod względem sprzedaży.
Wydawnictwo leksyka.pl istnieje od 1999 roku i specjalizuje się w tworzeniu słowników. Obecnie wersja online leksyka.pl obejmuje słownik angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański i portugalski. Najbardziej zaawansowany jest słownik polski-angielski, zawierający ponad 300 tysięcy haseł nie tylko ogólnych, ale również medycznych, prawnych, technicznych, ekonomicznych, stomatologicznych, anatomicznych, biologicznych, chemicznych, botanicznych, zoologicznych i wiele innych.
Za swoją fachowość i funkcjonalność słownik polsko-angielski leksyki.pl został wyróżniony w testach słowników komputerowych zdobywając tytuł „Wybór Redakcji” PC Word oraz „Najwyższa Jakość” magazynu Komputer Świat.
źródło:informacja prasowa
Subskrybuj:
Posty (Atom)
